Remont tokarki TSA 16 – część 1
Remont tokarki zacząłem od tematu, który jest mi znany tzn silnik. Praca silnika była głośna, co sugerowało wypracowane łożyska. Diagnoza była trafna. Po wymianie i złożeniu silnik pracował bardzo cicho. Z silnika zostały wydmuchane wszelkie zanieczyszczenia po czym obudowa została oczyszczona i pomalowana.
Następnie zabrałem się za przygotowanie ramy pod tokarkę, na której został zamontowany silnik. W dolnej części ramy wykonałem półkę na zawiasach do zamontowania silnika. Półka pozwala na napięcie paska klinowego napędzającego tokarkę. Po spawaniu i wstępnej przymiarce rama została pomalowana.
Po złożeniu mechanicznym, zabrałem się za wykonanie sterowania. Sterowanie oparłem o falownik, umożliwiający płynną regulację prędkości obrotowej wrzeciona. Zastosowałem falownik, również z tego powodu, że przy tokarce był silnik trójfazowy a ja mam w garażu tylko jedną fazę. Całe szczęście dostępne są falowniki zasilane jednofazowo.
Panel wykonałem z plexi na frezarce CNC. Docelowo będzie na nim grzybek bezpieczeństwa, regulacja prędkości obrotów oraz przełącznik kierunku obrotów.









witam mam pytanie czy silnik oryginalny z tym falownikiem czy inny jakm inny to podpowiedz parametry techniczne silnika jaka moc itd.
Witam, był to silnik 0,75kW, raczej nie był to oryginalny silnik. Silnik został skojarzony w trójkąt, użyłem falownika z zasilaniem jednofazowym, na wyjściu 3x230V.
Witam
Czy jest sens zmiany z 3 faz na jedną z falownikiem jeśli posiadam oryginalny silnik przekładnie i zasilanie 3 faz ?
Witam, chodzi o przekładnię pasową? Zastosowanie falownika pozwala na płynną regulację prędkości obrotowej wrzeciona. Przy „oryginalnej” przekładni pasowej regulacja jest skokowa, dostępnych jest kilka prędkości gdzie też trzeba zluzować napinacz paska, przełożyć paski na inne koła. W mojej ocenie regulacja prędkości przez falownik jest znacznie wygodniejsza.