Get Adobe Flash player
#Ilość komentarzy: 157
#Ilość wpisów: 53

Widokowy lot szybowcem

Wczoraj miałem przyjemność przelecieć się szybowcem. Od długiego czasu chodziła za mną ta pokusa, moja Żona wiedząc o tym, obdarowała mnie voucherem na 30 urodziny 🙂 – za co serdecznie dziękuję:) Lot zrealizowany był przez Aeroklub Pomorski w Toruniu z wykorzystaniem dwumiejscowego szybowca Puchacz – produkowanego w Bielsku Białej.

Obsługa lotów była bardzo przyjaźnie nastawiona – widać, że to pasjonaci lotnictwa. Odebrali nas z terenu aeroklubu i przewieźli na płytę lotniska, w pobliże miejsca startu. Byłem drugi w kolejce do lotu, dzięki temu mogłem zobaczyć jak odbywa się przygotowanie do lotu oraz start za wyciągarką z perspektywy widza 🙂 – nie widziałem w tym nic podnoszącego adrenalinę, zupełnie jak puszczanie modelu 🙂 Adrenalinka zaczęła podnosić się dopiero jak przyszła kolej na mnie. Szybowiec został ustawiony do startu. Mnie poproszono o założenie spadochronu – tak na wszelki wypadek 😉 Upięty w spadochron wsiadłem na miejsce pierwszego pilota – no i dalej potoczyło się już szybko… 🙂 Pilot wydał komendę operatorowi wyciągarki do napięcia liny, później nie zdążyłem się obejrzeć a byłem już na pułapie 400m 🙂 Przyznam, że uczucie startu jest nieziemskie, przyspieszenie od 0-100kmh uzyskuje się w ok. 4 sekundy:) To przyspieszenie połączone z wzniosem powoduje turbulencje w żołądku i zatykanie uszu – mi to się podobało 🙂 Po uzyskaniu wysokości pilot odpiął linę – ten moment jest bardzo podobny jak moment jazdy rollercoasterem, w którym dojeżdża się do szczytu wzniesienia i nagle zjeżdża w dół 🙂 Przyznam, że te momenty były najbardziej emocjonujące i powodujące podnoszenie poziomu adrenaliny. Niestety warunki nie były sprzyjające, jednak mimo to pilot starał się wycisnąć z lotu, wszystko co się da. Dlatego zaczęło się krążenie w kominie, jest to lot w przechyle, który umożliwia wznoszenie się szybowca na oczekiwaną wysokość – pilotowi po ok 5 minutach krążenia udało się zyskać ok. 50 m. Ze względu, że to również miał być lot widokowy z tej wysokości rozpoczął się lot po prostej. Z tej wysokości bardzo dobrze widać panoramę Torunia 🙂 Po krótkim oblocie rozpoczęło się podejście do lądowania, nagłym zejściem do ok. 50 m przelot nad płytą lotniska, nawrót i powolne szybowanie nad płyta lotniska – kilka metrów nad ziemią. Następnie pilot przyziemił i kołowaliśmy do punktu startu:) Samo lądowanie jest dużo przyjemniejsze niż lądowanie samolotem pasażerskim, nie wywołuje negatywnych emocji, jest bardzo łagodne. Oczywiście tam czekała na mnie Żona z dzidziusiem w brzuszku :), który ma się urodzić ok 5 sierpnia 🙂

Serdecznie polecam taką atrakcję, piloci mówili, że najlepsza pogoda na szybowiec jest wtedy gdy mamy niewielkie białe chmurki  (cumulusy)  na niebieskim niebie. Wtedy można bardzo szybko nabierać wysokości i loty mogą trwać długo. Wrażenia są niesamowite, słychać tylko szum wiatru, w kabinie nie jest upiornie gorąco, w szybce bocznej jest lufcik, przez który wdmuchiwane jest powietrze do kabiny. Dzięki temu nie czujemy się jak ciasto w piekarniku 🙂 Myślę, że wybiorę się na taki lot jeszcze nie raz.

Ja na tle hangaru Aeroklubu Pomorskiego

Ja na tle hangaru Aeroklubu Pomorskiego

Bezpieczeństwo to podstawa :)

Bezpieczeństwo to podstawa 🙂

Moje miejsce na czas lotu

Moje miejsce na czas lotu

Dokowanie w kabinie :) - z tylu mistrz drugiego planu i pilot w jednym :)

Dokowanie w kabinie 🙂 – z tylu mistrz drugiego planu i pilot w jednym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

18 − 13 =